Warning: mysql_real_escape_string() [function.mysql-real-escape-string]: Can't connect to local MySQL server through socket '/var/run/mysqld/mysqld.sock' (2) in /home/willarad/www/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191

Warning: mysql_real_escape_string() [function.mysql-real-escape-string]: A link to the server could not be established in /home/willarad/www/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191

Warning: mysql_real_escape_string() [function.mysql-real-escape-string]: Can't connect to local MySQL server through socket '/var/run/mysqld/mysqld.sock' (2) in /home/willarad/www/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194

Warning: mysql_real_escape_string() [function.mysql-real-escape-string]: A link to the server could not be established in /home/willarad/www/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194

Warning: mysql_real_escape_string() [function.mysql-real-escape-string]: Can't connect to local MySQL server through socket '/var/run/mysqld/mysqld.sock' (2) in /home/willarad/www/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197

Warning: mysql_real_escape_string() [function.mysql-real-escape-string]: A link to the server could not be established in /home/willarad/www/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197
Projekcje filmowe | Willa Radogoszcz
Pages Navigation Menu

Projekcje filmowe

Niepamięć

Posted by on Lut 16, 2016 in projekcje filmowe | 0 comments

Niepamięć

Jeszcze nigdy willa Radogoszcz nie była świadkiem tak gorącej dyskusji. Dodajmy – dyskusji, w której nie brakowało ani kłębiących się emocji, ani prezentacji biegunowo różnych poglądów, ani naukowych sądów sąsiadujących z osobistymi wyznaniami. A wszystko to za sprawą projekcji filmu „Niepamięć” w reżyserii Piotra Brożka, czyli pierwszego polskiego dokumentu ilustrującego współczesne zmaganie z tematem pańszczyny, powstałego z inspiracji członków Stowarzyszenia Folkowisko, która odbyła się 20 lutego w ramach Splotów. Niewinny z pozoru pokaz filmu okazał się dzięki publiczności, która wypełniła salę do ostatniego miejsca, i gościom ze stowarzyszenia wydarzeniem animacyjnym o wielkiej sile rażenia. Film pokazuje problem pamięci o pańszczyźnie z perspektywy dwójki bohaterów: Magdaleny – pochodzącej ze wsi i Franciszka – z pochodzenia arystokraty, z zawodu artysty malarza. Ta dwójka odbywa wspólnie refleksyjno-emocjonalną podróż na lubelską i podkarpacką wieś, gdzie w zmierzeniu się z własną przeszłością pomagają im spotkania z innymi uczestnikami popańszczyźnianego dramatu. Czy potomkini ciemiężonych chłopów pańszczyźnianych i potomek arystokratycznych elit nawiążą nić porozumienia? Czy pojednanie między nimi jest możliwe? Co oznacza pańszczyzna dzisiaj, gdy słowo „wiocha” jest, nie ukrywajmy, synonimem wulgarności i złego gustu, a „wieśniak” stygmatyzuje jak dawniej. Pańszczyzna, czyli niewolniczy w istocie wyzysk chłopów, akceptowany przez szlachtę stanowiącej ok. 10 % polskiego społeczeństwa i utrzymywany za wszelką cenę jako fundament stosunków społecznych, baza gospodarki opartej na zależności feudalnej i odwieczny status quo, wciąż – mimo upływu blisko 200 lat od zniesienia tego obowiązku (notabene wolą zaborców) – stanowi palący i wciąż dyskutowany problem. Jak to możliwe, że nie mówi się o tym na lekcjach historii, ba, nie wspominają o tym podręczniki i opracowania dotyczące dziejów Polski. Kto wie, że chłop w dawnej Rzeczypospolitej kosztował 200-300 złotych, czyli był kilkakrotnie cenniejszy niż wół, a miarę dobrobytu wsi należących do stanu szlacheckiego była liczba głów, którymi można było dowolnie handlować, dawać pod zastaw, wymieniać, albo po prostu uśmiercać, o ile istniały ku temu nawet wątpliwe przesłanki. Gdy w XVI w. cała Europa przechodziła ewolucję, przechodząc na system pracy na ziemi opartej na czynszu, w Polsce kwitło niewolnictwo, zatrzymane w XIX w. i poprzedzone buntami chłopstwa. – Nie mówimy o tym, bo na nieszczęście chłopi w Polsce nie byli czarni – mówił jeden z uczestników dyskusji. Do zabrania głosu nie trzeba było także namawiać pozostałych, którzy w ferworze dyskusji podawali do rozstrzygnięcia ciekawe argumenty. Wciąż nie radzimy sobie ze spuścizną po dawnych stosunkach na linii panowie – chłopi, która wyraża się w nierównych szansach na życiowy start i rozwój. Niewątpliwie młodzi ludzie ze wsi muszą pokonać więcej barier i trudności, wliczając w to własne kompleksy, podczas gdy ci z miasta, potomkowie inteligencji otrzymują w spadku dostęp do dóbr kultury, szkół i zawodowych nisz. Ale zaraz, zaraz – o jakiej niesprawiedliwości mówimy? Przecież po 1945 r. inteligencja rekrutowała się z osób pochodzenia chłopskiego i robotniczego. Może więc społeczne różnice są wynikiem napięć pomiedzy tymi, którzy mają, a tymi, którzy aspirują – „słoikami” czy „wieśniakami”. Czy to przypadek, że w środowisku miejskim słowo „wiocha” równa się „obciach”, a nawet najlepszy strój włożony przez przedstawiciela wsi zostanie odebrany jako dowód braku gustu? Czy istnieje coś takiego, jak nobilitowana przez instytucje państwowe sztuka chłopska? Dlaczego choćby w Muzeum Narodowym nie ma działu sztuki ludowej, a jej kolekcjonowaniem zajmują się społecznicy? Czy kulturę polską tworzą wszyscy z wyjątkiem chłopów, a wieś kojarzyć się musi z muzyką „disco polo”? A co z...

read more

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych

Posted by on Lut 27, 2015 in projekcje filmowe | 0 comments

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych

W Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych 1 marca odbył się pokaz filmu dokumentalnego Zwycięstwo w reż. Aliny Czerniakowskiej (Polska 1995, 32′). Legendarny obraz, w którym po raz pierwszy od czasu transformacji ustrojowej ukazana została niezafałszowana historia Polski po 1945 r., podkreśla rolę żołnierzy podziemia niepodległościowego walczących ze stalinowskim aparatem władzy, odsłaniając także skalę stosowanych wobec nich represji.

read more

I to wszystko zamienia się w taniec

Posted by on Lut 23, 2015 in projekcje filmowe | 0 comments

I to wszystko zamienia się w taniec

Czesław Miłosz pisał niegdyś w swym wierszu o człowieku ocalałym z pożogi, który niesie w sobie nieistniejące już miasto.Takim medium dla kultury żydowskiej był Feliks Fibich, tancerz, aktor i choreograf. W piątek 27 lutego o godz. 18.00 odbył się pokaz filmu dokumentalnego I to wszystko zamienia się w taniec w reżyserii Henryki Dobosz-Kinaszewskiej i Adama Kinaszewskiego (Polska 2012, 44 min), przedstawiającego życie i dokonania Feliksa Fibicha. Po projekcji miało miejsce spotkanie z Henryką Dobosz-Kinaszewską, która poza opowieścią o bohaterze swojego filmu tłumaczyła złożone relacje polsko-żydowskie.Feliks Fibich rozpoczął karierę u boku Judith Berg, jednej z najwybitniejszych tancerek żydowskich okresu międzywojennego. Po II wojnie światowej oboje – już jako małżeństwo – wyemigrowali do USA, gdzie ich misją stało się kultywowanie kultury i języka jidysz. Pół wieku później Feliks Fibich powrócił do kraju swojego dzieciństwa, by uczyć młodych polskich Żydów utraconej tradycji. Wstęp...

read more

Cwaniak

Posted by on Wrz 9, 2014 in projekcje filmowe | 0 comments

Cwaniak

Niemy film „Cwaniak” (Szkurnik) w reż. Mikołaja Szpikowskiego, uważany słusznie za pierwszy ukraiński obraz w dziejach kinematografii, bez przesady może być określany mianem „białego kruka”. Zdjęty z ekranów kin zaraz po premierze w 1929 r. całe dekady przeleżał na półkach archiwów. Odnaleziony po latach i odświeżony zyskał oryginalną ścieżkę muzyczną autorstwa Marcina Pukaluka. Pokazywany w Polsce i zagranicą zaledwie kilka razy, znany jedynie w wąskich kręgach koneserów X Muzy, 20 września został wyświetlony w Radogoszczy, a niemym kadrom towarzyszyła transowa, pełna orientalnych akcentów muzyka wykonywana na żywo przez kompozytora. Choć od powstania filmu minęło ponad 80 lat, nie utracił on nic ze swej świeżości i przewrotnej wymowy. Osadzony w realiach wojny domowej toczonej na Ukrainie ukazuje los Apollona Szmygujewa, przeciętnego obywatela, który w trudnych warunkach totalnego chaosu i bezładu próbuje nie tylko przetrwać, ale także (a może przede wszystkim) dorobić się. Ten urodzony szachraj i samolub (oryginalny tytuł filmu należy tłumaczyć w ten sposób), widzący wszędzie tylko i wyłącznie własną korzyść, jak przystało na rasowego oportunistę i lawiranta wykorzystuje zmieniającą się wciąż koniunkturę do prowadzenia szemranych interesów. Jako człek pozbawiony skrupułów, choć wyposażony w naturalny spryt, przystaje to do „białych”, to do „czerwonych” – wykpiwając zarówno jednych, jak i drugich, wspiera anarchistów, brata się z kozakami, flirtuje z urzędnikami, wkrada się w łaski wojskowych, hołubi chłopów, przypochlebia się mnichom. Obserwując odyseję Apollona, który przemierza Ukrainę na zdobycznym wielbłądzie, widzimy kraj wyniszczony wojną, pełen wypalonych wsi, brudnych, zatłoczonych dworców i bezkresnych pól, bujnie porośniętych żytem, na których żniwiarze muszą ustąpić miejsca walczącym żołnierzom, ścielącym się pokotem wśród łanów. Rozdarta pomiędzy walczące frakcje, pogrążona w bratobójczych walkach Ukraina staje się przestrzenią, w której króluje kradzież i bezprawie, a jedynym prawem jest prawo silniejszego. Nic dziwnego, że pełno tu oszustów, złodziei, bimbrowników i spekulantów, dla których stworzono w ten sposób idealne warunki „pracy”. Perypetie Apollona zaopatrzone w iście chaplinowskie gagi, ukazujące człowieka wtłoczonego w tryby historii i bezwolnego wobec jej wyroków niczym w „Generale” Bustera Keatona, posiadają rys satyryczny i tragiczny zarazem. Obnażając niedostatki (a w istocie kłamstwa, lichą propagandę i prymitywizm) bolszewików, kpiąc z haseł i idei rewolucyjnych przykrywających wyzysk prostego człowieka i zbrodniczą pogardę dla słabszego, „Cwaniak” wyśmiewa jednocześnie fałszywą szlachetność „białych”, rozdając po równo ciosy. Dostaje się tu niemal wszystkim – żołdakom, komisarzom i ideologom partii, carskim oficerom, klerowi i urzędnikom (osobną zaletą filmu jest kapitalny portret wymienionych typów), ostrze zjadliwej kpiny nie dotyka jedynie ludzi, którzy chcą w spokoju pracować, zbierać plony i mleć ziarno na chleb. Ostatnia, piękna w swej metaforycznej prostocie i szczerości scena ukazująca pracujących w pocie czoła, w kieracie codzienności robotników, wobec wysiłku których milkną i opadają w zawstydzeniu lufy armat, przynosi ton dramatyczny. Wiemy bowiem, podobnie jak reżyser, że ten obraz to tylko pobożne życzenie, pokorna modlitwa o pokój, która nie została wysłuchana. W finale filmu Apollon deklaruje się jako „człowiek neutralny”, z animuszem i zaangażowaniem służący każdemu systemowi, który może przynieść mu korzyści – wywindować w hierarchii społecznej lub wzbogacić. Więcej od  niego rozumie wielbłąd, drugi (lecz równie ważny) bohater opowieści – zwierzę, które było niemym świadkiem wybryków samolubnego niecnoty i karierowicza, pozostającego jako żywo prawzorem młodszego o pokolenie obywatela Piszczyka z filmu Andrzeja Munka, pozostaje wśród mieszkańców sioła i daje zaprząc się do kieratu, wykorzystując teraz swe siły w sposób „altruistyczny”, ku pożytkowi innych. Szmygujew zaś, w otoczeniu podobnych mu awanturników...

read more