Pages Navigation Menu

Truhenorgel – organy skrzyniowe

Muzyczne objawienie w willi. Utwory dawnych mistrzów od średniowiecza przez renesans i barok po epokę klasycyzmu, podróż po 12 krajach Europy, od zimnej Anglii przez Hiszpanię i Francję po słoneczną Italię, sławne talentem Bacha Niemcy, Austrię, Czechy, Chorwację, Węgry i Polskę. Jedyne w naszym kraju (i piąte na świecie) organy skrzyniowe i obój barokowy wzorowany na historycznym egzemplarzu, którego słuchał Jan Sebastian. W rolach głównych wirtuozi swoich instrumentów: Dariusz Hajdukiewicz (truhenorgel) i Rafael Gabriel Przybyła (obój barokowy). Blisko 70 min. muzyki i owacje na stojąco, a po nich opowieść o cudownych instrumentach i równie niezwykłych czasach. Tego wszystkiego doświadczyli nasi goście 28 października. Są takie chwile, których nie da się zapomnieć. Dziękujemy.

Read More

Śniadanie na trawie

Bogata oferta śniadaniowa będąca dziełem uczestników i prawdziwa uczta duchowa przygotowana przez muzyków Kapeli Janka Stokowskiego złożyły się na pierwszy, jedyny i niepowtarzalny piknik dla seniorów (i nie tylko), który odbył się w Parku Skarbków 22 czerwca. Były ciasta, truskawki, ogóreczki, bekon a’la Teresa, zakąski (do kawy z mlekiem) i przekąski, a my bawiliśmy się do wtóru szlagierów ze stolycy oraz przebojów starego kina. Był „Bal na Gnojnej” i „Tango apaszkowskie”, „Już taki jestem zimny drań”, a wszyscy czuli się jak „U cioci na imieninach” lub jak pasażerowie, którzy wsiedli na „Statek do Młocin”. Wielka atrakcja dla dorosłych i dla dziatek. Były rozmowy na kocyku, tańce, zabawy i wspólne śpiewanie oraz próbowanie przyniesionych smakołyków. I o to chodziło.

Read More

Mimochodem

To był czarowny, leśmianowski, niezapomniany wieczór przy dźwiękach zespołu Mimochodem, słowach kosmicznej poezji Leśmiana z łezką wzruszenia w tle. Z okazji Roku Leśmianowskiego zaprosiliśmy 23 czerwca zespół założony w celu promowania twórczości Bolesława Leśmiana w 140. rocznicę jego urodzin, czyli Mimochodem. Jak mówi lider grupy Marcin Zadronecki, muzycy  „starają się układać muzykę tak, żeby wprowadzała słuchacza w nastrój poezji, jednocześnie na swój sposób ilustrując leśmianowskie historie, metafory i wyobrażenia. ” Dodatkowym elementem występu były wizualizacje ilustrujące poszczególne pieśni (w sumie 16). O zmroku zanurzyliśmy w się strofy autora „Łąki”, świat stwarzający się i wciąż niegotowy, zamieszkany przez dusiołki, świdrygi i midrygi, kuszący erotyzmem, przeniknięty tajemnicą, ale także melancholijny i nasycony refleksją.

Read More

Oj Borom Borom

Piękne, surowe, przetykane opowieściami, radosne i smutne – jak to w życiu – pieśni z Polesia zabrzmiały 28 maja w wykonaniu autorów albumu „Oj Borom Borom” Maniuchy Bikont i Ksawerego Wójcińskiego. Wieczór na Polesiu – tak brzmi tytuł jednego z obrazów Józefa Chełmońskiego, tchnący wieczorną ciszą i oddający magiczny moment przenikania się dnia i nocy, nastrój radości z przeżytego, pracowitego dnia i oczekiwania na to, co nadejdzie. Na podobnych nutach, nastrojach i opozycjach zbudowany był koncert, na który złożyły się pieśni naznaczone drobnymi radościami, czułą tęsknotą, surową moralnością, zgodą na to, co nieuniknione, sprzeciwem wobec niesprawiedliwości losu.

Read More

Sutari

Piękne, lecznicze, ostre, bolesne – takie są osty, które w interpretacji tria Sutari stają się ekwiwalentem zdarzeń z kobiecego życia, mieszczącego w sobie całe spektrum przeżyć. Materiał z najnowszej płyty zespołu „Osty” zabrzmiał 27 maja w willi. Rozpisane na trzy dopełniające się harmonijnie głosy i ludowe instrumenty pieśni – zgodnie ze swoją ludową proweniencją wykładające prawdy o świecie, poprzez pouczające historie piętnujące czyny łamiące zbiorową moralność – przynoszą słuchaczom wiele radości w sensie muzycznym, nie uciekając od feministycznego klucza, wedle którego zostały dobrane. Bohaterkami utworów są kobiety – panny, siostry, mężatki – mające swoje namiętności, uczucia, przekonania, czasem sprzeciwiające się prawom wspólnoty. Tak jak siostra, którą wyruszający na wojnę brat przestrzega, aby nie dała się wodzić chłopcom, tymczasem po powrocie odkrywa kwilące w chacie dziecko – pozostawione według słów siostry przez sąsiadkę. Narracje dotyczące grzechów rozwiązałości czy lekkomyślności, znane chociażby z Podolanki, mieszają się z pieśniami zalotnymi, a utwory liryczne z żywiołowymi. Wszystkie mają w sobie moc opartą w głównej mierze na wyrazistych osobowościach wykonawczyń i znakomitym opracowniu muzycznym. Właśnie te zalety doceniła publiczność, która brawami wymusiła na Sutari dwa bisy, ustawiając się w kolejce po świeże „Osty”.

Read More

Muzikanty

„Szalona lekcja muzyki na kilkanaście instrumentów w rękach dwóch wędrownych muzykantów. Muzykantów, którzy przy okazji prowadzenia swoistej audycji muzycznej przechodzą od starochińskich melodii ludowych przez światowy folk, europejską muzykę klasyczną, jazz i hity dwudziestowiecznej muzyki rozrywkowej, aż po najnowsze dokonania rynku muzycznego. Wśród instrumentów goszczą chińskie erhu, afrykańskie kazoo, odrobinę podrasowane skrzypce i ukulele, ale także własnej konstrukcji: kontrabas z miotły, fujarki z rurek PCV, bęben (stopa) z walizki, bongosy z garnków i instrumenty perkusyjne ze sprzętów AGD. A wszystko to w oparciu o elektroniczne efekty i techniki live loopingu” – takimi słowami przedstawiali się Muzikanty i trzeba przyznać, że w tej autoreklamie nie ma cienia przesady. Fenomenalni, pomysłowi, żywołowi i niepodrabialni zjawili się 25 marca w willi i po wypiciu 5 mocnych kaw uderzyli w struny, niepodzielnie panując na słuchaczami. Grając i igrając z przyzwyczajeniami publiczności rozpętali muzyczne tsunami, którego ofiarami padły niewinne osoby z widowni – zaproszone do wspólnego grania. Fala muzycznej zabawy porwała dzieci i dorosłych, a panowie Piotr Chlipalski, Jacek Dzwonowski i Marcin Dzwonowski po wyczerpaniu wszystkich dopuszczalnych możliwości dogodzenia odbiorcom odjechali na rodzinny Śląsk, ale obiecali, że jeszcze tu wrócą.

Read More