Pages Navigation Menu

Transkapela w Grodzisku Mazowieckim

Trudno wyobrazić sobie wspanialsze ukoronowanie trwających blisko dwa miesiące spotkań międzykulturowych „Sploty 2014”. W sobotę 22 marca w sali widowiskowej Centrum Kultury wystąpiła Transkapela. To był fantastyczny, piękny, spełniony muzycznie i emocjonalnie, niezapomniany koncert. Wszystkim, którzy zechcieli być z nami tego magicznego wieczoru, serdecznie dziękujemy.

Read More

Sceneria rozpaczy

Grodzisk nie miał szczęścia do filmu, mimo że grał naprawdę dużo, występując jako scenografia w wielu obrazach kręconych w epoce szczęśliwie minionego ustroju. Zwykle jednak nasze miasto,  opisywane w prasie stołecznej tego okresu jako istny, budzący politowanie i grozę skansen z niemal kompletnie zachowaną siecią brudnych rynsztoków, krzywych bruków i odrapanych, naruszonych zębem czasu kamienic, służyło jako dekoracja dla rozgrywających się na ekranie dramatów. Były to bowiem opowieści o nieszczęśliwej miłości, jak „Gonitwa” Zygmunta Hubnera z debiutującą wtedy w filmie Teresą Budzisz-Krzyżanowską i Tadeuszem Janczarem, patologii polegającej na dręczeniu matki granej przez Lidię Szukszynę przez prymitywnego syna, bohatera „Ballady o Januszku”, czy machlojkach uprawianych przez pazernych cwaniaczków wyśmiewanych w „Zmiennikach” oraz o przegranym buncie młodych sprzeciwiających się skostniałym schematom, reprezentowanym przez grono bezmyślnych nauczycieli w „Ostatnim dzwonku”. Dopiero zrealizowany w końcu lat 90. film Krzysztofa Krauzego „Wielkie rzeczy” ukazał Grodzisk dysponujący już kolorowym deptakiem w pozytywnym kontekście – jako położony nad morzem kurort, zamieszkały przez ludzi zmagających się ze swoimi słabościami, aczkolwiek pełnych wiary w szczęśliwą odmianę losu.

Read More

Brygadier nie dojechał

Działania zbrojne prowadzone w czasie I wojny światowej przez armię rosyjską i niemiecką w okolicy Grodziska sprawiły, że miasto przechodziło z rąk do rąk, zdobywane, wyzwalane, odbijane i zajmowane raz przez Niemców, raz przez Rosjan. Ostatecznie Grodzisk dostał się pod okupację niemiecką, dzięki czemu w 1916 roku zawitali tu walczący po stronie Niemiec i Austro-Węgier legioniści Józefa Piłsudskiego. Samego Komendanta nie było jednak wśród nich, ponieważ… był w Grodzisku już wcześniej. Jeszcze jako bojownik Polskiej Partii Socjalistycznej mieszkał w domu Snarskich przy ul. Putczyńskiej (obecnie ul. Montwiłła), gdzie znajdował się konspiracyjny punkt kontaktowy, a zarazem oddalona od naszpikowanego pracownikami tajnej policji miasta „melina”.

Read More

Alejki pamięci

Nie ma już Zakładu Leczniczego „Grodzisk”, zaliczanego onegdaj do najbardziej prestiżowych ośrodków sanatoryjnych i wypoczynkowych. Założony w 1884 r. przez dra Michała Bojasińskiego, atrakcyjnie położony i nowocześnie wyposażony zakład przyciągał swymi walorami osoby liczące się w świecie kultury i sztuki. Bywali tu pisarze Władysław Reymont i Adolf Dygasiński, tłumacz i bohemista Paweł Hulka-Laskowski, gen. Stanisław Haller. Z rozsianej po terenie parku zdrojowego infrastruktury, na którą składały się poza głównym pawilonem pijalnia wód, restauracja, kręgielnia i korty tenisowe oraz domki dla kuracjuszy, nie pozostało już właściwie nic. Zniknęła koncertowa muszla ukryta w cieniu drzew parkowych, zakładowa kuchnia – do niedawna jeszcze mieszcząca siedzibę pogotowia ratunkowego, zatarły się dawne szlaki spacerowe. Reliktem dumnej przeszłości uzdrowiska są dziś jedynie ukryte wśród bloków szpalery drzew tworzące aleje, niemi świadkowie historii.

Read More

Annę uratowała wojna

 Doprawdy niewiele brakowało, aby piękna bryła kościoła św. Anny w Grodzisku Mazowieckim zniknęła z powierzchni ziemi. W 1913 r. uchwałą rady parafialnej postanowiono bowiem rozebrać dotychczasowy przybytek, a na jego miejscu wznieść nową, obszerniejszą świątynię, której projekt autorstwa architekta Jarosława Wojciechowskiego był już gotowy do realizacji. Niestety, ambitne plany, których ziszczenia bardzo pragnęli parafianie, pokrzyżowała I wojna światowa. Po zakończeniu działań zbrojnych do śmiałej wizji nie powrócono. Wszystko wskazuje więc na to, że żywot pochodzącej z XVII wieku świątyni przedłużył wybuch wojny. Zaiste niezbadane są wyroki boskie.

Read More