Pages Navigation Menu

Pierwszy wojenny wrzesień

Pierwszy wojenny wrzesień

Był piątek 1 września 1939 r. Groza wojny wisiała nad Grodziskiem. Powszechna mobilizacja, pozaklejane paskami papieru okna, wykopane w ogrodach zygzakowate rowy, maski przeciwgazowe w rękach przechodniów zwiastowały najgorsze. Co prawda gazety tonowały nieco nastroje, głosząc rychłe zwycięstwo nad agresorem, a ludność miasteczka została zapoznana z zasadami ochrony przeciwlotniczej i przeciwgazowej i uspakajana widokiem stacjonujących w mieście żołnierzy, nikt jednak nie wyobrażał sobie tego, co miało nadejść. Rankiem powtarzano sobie już tylko jedno słowo: wojna! Dzieci, które przyszły tego dnia do szkół, zostały odesłane do domów. Młodzież harcerska sposobiła się do służby w punktach sanitarnych. Ktoś widział samoloty przelatujące nad ulicami miasta przed południem. Około godz. 17.00 na niebie pojawiły się sylwetki niemieckich maszyn z krzyżem wymalowanym na kadłubie i czarną swastyką na ogonie. Warkot silników zmieszał się ze świstem bomb, które najpierw, gdy odrywały się od metalicznie świecących brzuchów, przypominały małe punkciki, jak ziarnka grochu, rosnące tym bardziej, im szybciej zbliżały się do ziemi. Pierwsze detonacje pozbawiły już wszystkich nadziei na to, że wojna jakimś cudem ominie Grodzisk.Jak donosił w swoim raporcie burmistrz miasta, zrzucone między godz. 16.55 a 17.30 bomby z trzech niemieckich samolotów lecących na wysokości 200 m. spadły na rynek, zmiatając Pomnik Wolności, przy ogrodzeniu bóżnicy, na boisko szkolne przy ul. Żwirki i Wigury i na cmentarz parafialny oraz – wg relacji świadków – w pobliżu przejazdu kolejowego. Wskutek nalotu śmierć ponieśli: kolejarz Ildefons Białobłocki wraz z dziećmi (córka Urszula, 4 lata, syn Marian, 2 lata), Regina Olejnik (l. 25, zmarła z powodu odniesionych ran) oraz osoby o bliżej nieustalonych personaliach: Jankiel Janklewicz, Abram Grünbaum, Szejwa Wajnsztok, Jakub Rozenbaum, Wajngart (dziewczynka, lat 8), Wajngart (chłopiec, 12 lat), Cesia Gothart  i troje członków rodziny Śleszyńskich, a także dopisana na maszynopisie piórem p. Skoblewska. Raport wspominał, że 5 osób ciężko rannych zostało przewiezionych pociągiem do szpitala w Żyrardowie, a ok. 25 osób jest lżej rannych. „Siłą wybuchu zostały rozwalone 2 budynki mieszkalne drewniane na pl. Marszałka Piłsudskiego, przy ul. Żwirki i Wigury zarysował się mocno dom murowany Płachty oraz uszkodzony został pomnik na pl. Marszałka Piłsudskiego”. Donosił następnego dnia Kurier Warszawski: „Zabici i groby wołają: Hitler kłamca! W pierwszym dniu wojny niemiecko-polskiej Hitler deklarował, iż nie ma zamiaru gnębić bombami cywilnej ludności. Kłamstwo! Dziesiątki miast i miasteczek było celem dla burząco-zapalających bomb niemieckich. Np. w Grodzisku Maz. bomba rzucona z samolotu niemieckiego uszkodziła dom i ulicę. Nawet cmentarzom nie darowali piraci powietrzni Hitlera. Bomby niemieckie zakłóciły spokój zmarłych.”

Kolejne naloty miały miejsce 3 i 5 września. 8 września oddziały niemieckie zajęły miasto. Rozpoczął się mroczny czas okupacji.

ŁN