Pages Navigation Menu

Prezydencki Grodzisk

Prezydencki Grodzisk

Kraków – miasto królów polskich. Taki napis można przeczytać na tablicach witających gości w grodzie Kraka. Jeśli tak, to Grodzisk Maz. powinien nazywać się miastem prezydentów, bowiem bywali tu, i to wielokrotnie reprezentanci najwyższego urzędu Rzeczypospolitej Polskiej.

Listę zacnych gości otwiera prezydent Ignacy Mościcki, który w Grodzisku był dwukrotnie, wizytując nasze miasto w lutym 1928 roku, a następnie w roku 1930. Podczas pierwszej wizyty Pierwszy Chemik II RP podziwiał pracujące wówczas pełną parą Zakłady Chemiczne Grodzisk, nota bene produkujące w tym czasie wybuchowy asortyment na potrzeby wojska, przestawiając produkcję (objętą tajemnicą państwową) z proszków na składniki prochu strzelniczego. Na trasie przejazdu głowy państwa polskiego ustawiono wówczas bramy powitalne będące dziełem reprezentantów rozmaitych grup społecznych, m.in. kolejarzy czy rzemieślników. Drugie przybycie prezydenta miało już charakter bardziej familiarny, jako że wśród licznych atrakcji zaproponowanych Mościckiemu znalazł się pokaz szybowca skonstruowanego przez miejscowego wynalazcę Zygmunta Dawerte przy pomocy harcerzy pracujących pod kierunkiem nauczyciela Hipolita Szczerkowskiego. Szybowiec mający już za sobą udane próby wzlotu spotkał się z uznaniem prezydenta, a jego autorzy zaszczyceni uściskiem dłoni.

Grodziszczanie mieli także okazję witać Józefa Piłsudskiego, który przejeżdżał przez Grodzisk pociągiem witany na stacji kolejowej kwiatami i okazałym transparentem z napisem „Niech żyje Wódz!”. Na marginesie trzeba nadmienić, że Naczelnik Państwa w latach 1919-1922, dzierżący potem w swym ręku również tekę premiera, był już w Grodzisku w młodości, gdy jako bojownik PPS-u razem ze swoim przyjacielem i towarzyszem broni Walerym Sławkiem (nota bene trzykrotnym premierem w II RP) ukrywał się w domu Snarskich przy ul. Putczańskiej (ob. Montwiłła). Już w III RP odwiedził nasze miasto prezydent Lech Wałęsa, który na początku swojej kadencji gościł w tutejszej fabryce grzejników Władysława Markowskiego, ukazując ją jako przykład udanej reprywatyzacji – jednej z pierwszych, jeśli nie pierwszą po transformacji ustrojowej. W czasie kampanii przed wyborami prezydenckimi w 2000 r. na grodziskim bruku stanął ubiegający się o reelekcję Aleksander Kwaśniewski, który po spotkaniu z mieszkańcami na deptaku złożył kwiaty pod pomnikiem Wolności i Zwycięstwa. Najwięcej okazji do oglądania Grodziska na przestrzeni lat miał niewątpliwie Bronisław Komorowski, który zjawiał się tu zarówno w randze ministra Obrony Narodowej, jak i Marszałka Sejmu RP, kandydata na urząd Prezydenta RP, a w końcu prezydenta. Także w Grodzisku Bronisław Komorowski zakończył swą kampanię prezydencką w maju 2015 r. Warto wspomnieć, że wizytę w Grodzisku Maz. miał w planach także ś.p. Lech Kaczyński, który przyjął w marcu 2010 r. zaproszenie wystosowane przez władze miasta, związane z przyjęciem tzw. karty dużych rodzin i narodzinami grodziskich czworaczków.