Pages Navigation Menu

Termostaty

Termostaty

Liryczna opowieść o tęsknotach kobiecej duszy czy ostra, bezlitośnie szczera satyra na próbę infantylizacji kobiet? Melancholijna podróż do krainy dzieciństwa, w świat najprostszych potrzeb, pierwszych odkryć i niewinnej zabawy czy tez raczej przybierający cechy groteskowej baśni manifest przeciwko „serialowej” wizji kobiecego szczęścia? Najpewniej wszystkiego po trochu, jak przystało na duet „Piła i harfa”, który spektaklem „Termostaty”, zaprezentowanym 26 kwietnia zdumiał, ujął i rozbawił zgromadzona licznie publiczność.W przedstawieniu przygotowanym przez Emilię Raiter (harfa) i Annę Bojarę (piła muzyczna), rozpisanym na dwa żeńskie głosy, wybrzmiewają zgodnie różne, a nawet pozornie przeciwstawne elementy. Formuła spektaklu, złożona z piosenek, monologów, dialogów słowno-muzycznych i melorecytacji odsyła widza ku najlepszym tradycjom kabaretu literackiego, lekkiego w formie i głębokiego w treści, w niepoważny i kpiący sposób artykułującego myśli arcypoważne. „Literackość” przekazu zostaje jednakże osłabiona i poniekąd unieważniona przez artystyczny performance, zaskakujący i zabawny – skutecznie rozbijający teatralną strukturę i burzący przyzwyczajenia odbiorcy. Kiczowata scenografia, utkana ze sztucznych kwiatów, lampek choinkowych i światłowodów, przerysowane i przejaskrawione kostiumy, ekspresyjny styl gry aktorskiej – rodem z teatru buffo zachęcają do odbioru przedstawienia w kategoriach purenonsensu, absurdalnej gry w skojarzenia. Skąd jednak w tej barwnej rozsypance, pretendującej do miana żartu i prowokacji tyle czułych nut i dzielonych ze słuchaczem, autentycznych przeżyć? Wołanie o bliskość okazywaną na co dzień, najprościej i od razu, o zainteresowanie ze strony otoczenia, idące w parze z obnażeniem najbardziej intymnych tęsknot i niepokojów, jak choćby natrętnej myśli o wiszącym nad każdą sytuacją smutku niespełnienia – pozostają czytelne mimo klimatu abstrakcji i scenicznej dezynwoltury. W gorzkich baśniach doprawionych makabreską, historiach niczym z opowiadań Topora, dosmaczonych egzotycznymi instrumentami piosenkach zawiera się intrygujący portret kobiecej duszy oraz przegląd potrzeb kobiecego ciała. Przenikanie się żartu i powagi, mieszanie porządków piękna i brzydoty, liryzmu i drapieżności, subtelnej muzyki klasycznej z technicznym jazgotem uchodzić może za wizytówkę duetu Emilii Raiter i Anny Bojary. A jeśli do tego dodać niekwestionowany talent aktorski, śmiałe pomysły, twórcze wykorzystywanie ogranych zdawałoby się motywów książkowych, filmowych i „życiowych”, umiejętność czerpania z pokładów kultury (także tej z przydomkiem „pop”), traktowanie tła muzycznego jako istotnego elementu spektaklu, godną podziwu swobodę sceniczną i spontaniczne wchodzenie w interakcję z publicznością, okaże się, że „Termostaty” pozostają spektaklem znakomitym i spełnionym, eksplodującym całą gamą znaczeń i nastrojów, słusznie uhonorowanym główną nagrodą nurtu off na festiwalu 35. Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. Czy podobały się w Grodzisku? Burzliwe owacje na koniec przedstawienia, bisy i komplementy przekazywane aktorkom w foyer każą podejrzewać, że tak.

Z opisu spektaklu, przygotowanego przez duet „Piła i harfa”:

Co utrzymuje stałą temperaturę kobiecej natury?
Gdy kobieta zamarza – potrzebuje rozgrzania, gdy wrze – potrzebuje lekkiej ochłody. Wtedy niezbędny jest termostat, który nie pozwoli kobiecie na zbyt gwałtowne zmiany temperatur.

Projekt „Termostaty” to mały zbiór historii – intymnych, pociesznych, abstrakcyjnych – które ukazują najskrytsze tajemnice kobiecej duszy…To autorski projekt muzyczny duetu „Piła i Harfa” czyli dwóch kobiet grających na harfie i pile muzycznej, które przy dźwiękach swoich instrumentów zabierają odbiorców w odrealniony, romantyczny, a zarazem lekko groteskowy świat.

Kolejne historie (w formie piosenek, bądź opowieści, monologów, dialogów z muzycznym tłem) wypływają tu jedna z drugiej i łączą się w większą, spójną całość tekstową i muzyczną. Podstawowym instrumentom (niecodzienny, nieobliczalny związek harfy i piły!) towarzyszyć będą dwa głosy żeńskie oraz rozmaite przeszkadzajki, które pomogą wprowadzić widza w świat kobiecych i dziewczęcych emocji (zgrzyt, pisk, drżenie, rozkosz, strach, radość, euforia… co jeszcze gra kobietom w głowach?).