Pages Navigation Menu

Don Kichote

Don Kichote

Nie wiadomo, co było lepsze: czy nagie pośladki Sancho Pansy, które ubawiły młodszych widzów, czy patetyczne a puste frazy owładniętego szaleństwem Don Kichota, czy też tęskne ballady o życiu i przemijaniu? Najpewniej wszystko, boć przecie historia błędnego rycerza i jego wiernego, prostego w obsłudze atoli obłego w cielesności giermka tak ku zabawie, jak i ku refleksji posłużyć może. Tak właśnie, z poszanowaniem zamysłu Cervantesa, mieszając porządki ducha i materii, mądrości i głupoty, przaśnego humoru i wybujałej metafizyki, przedstawił dzieje Don Kichota Adam Walny, który gościł w willi ze swoim spektaklem 31 stycznia.

Formuła przestawienia nawiązującego do tradycyjnego teatru cieni i klasycznej animacji poklatkowej okazała się frapująca zarówno dla dzieci, jak i dla dojrzałych odbiorców. Oryginalny kształt widowiska, jego walory plastyczne i slapstikowy komizm rodem z kina niemego oczarowały młodą publiczność, która jak zahipnotyzowana wpatrywała się to w ekran, na którym przesuwały się postaci, to w Adama Walnego snującego barwną opowieść. Nieortodoksyjne potraktowanie powieści, akcentowanie humoru słownego oraz aluzje do relacji damsko-męskich przypadły zaś do gustu starszym widzom, wyczuwającym w przedstawionej historii również nuty melancholijne i dramatyczne. Dzięki spektaklowi Walny-Teatr kanoniczny utwór stanowiący na równi ze Złotą Legendą, Pieśnią o Rolandzie czy Gargantuą i Pantagruelem fundament literatury europejskiej zalśnił nowym, szelmowskim blaskiem.