Pages Navigation Menu

Połowy na rzece wspomnień

Połowy na rzece wspomnień

Przy oszałamiającej frekwencji odbyła się 7 czerwca promocja książki „W pamięci zapisane. Grodzisk Mazowiecki – wspomnienia różne” opracowanej przez Alicję Szafrańską. W spotkaniu z redaktorką tomu i licznymi współautorami, którzy zapełnili strony publikacji swoimi memuarami uczestniczyło blisko 100 osób, w tym niemała grupa młodzieży. Jak się okazuje, historia Grodziska wciąż może intrygować, bawić i wzruszać. Takie właśnie, zabawne i wzruszające, niekiedy zaś tragiczne są wspomnienia rozciągnięte pomiędzy rokiem 1935 a latami nieomal współczesnymi, przywołane przez 11 autorów pamiętnikarskich zapisków. Opowiadając swoje przeżycia i przygody, kreślą oni zarazem obraz Grodziska jako krainy lat dziecinnych i młodzieńczych, przestrzeni cudownej, niezastępowalnej, jedynej w swoim rodzaju. Jednocześnie książka „W pamięci zapisane” wydaje się głosem pokolenia ludzi urodzonych tuż po II wojnie światowej, wchodzących w dorosłość w latach 50. i 60., próbujących przezwyciężyć siermiężność PRL-u aktywnością na rozmaitych polach, już to angażując się w harcerstwo i turystykę, już to próbując swych sił w szkole muzycznej czy na deskach amatorskiego teatru, w końcu – prowadząc barwne życie hipisa, wagabundy czy domorosłego beatlesa.  Publikacja, która pomimo II już wydania była rozchwytywana jak świeże bułeczki, pozostaje w końcu przewodnikiem po mieście, którego próżno już szukać. Czytelnik znajdzie tu bowiem barwne opisy placówek przedszkolnych, szkół – w tym działającej w murach Radogoszczy szkoły muzycznej, sklepów i zakładów, z niezapomnianą „octówką” na czele. Nie brakuje tu również nazwisk ludzi, którzy tworzyli krajobraz kulturalny i społeczny miasta, nauczycieli, lekarzy, artystów, działaczy harcerskich i zupełnie zwyczajnych, ale jakże ważnych mieszkańców – sąsiadów, przyjaciół, znajomych, nie mówiąc o typach i typkach grodziskich. A wszystko to kipiące życiem, skrzące się dowcipem, doprawione nutą poezji i trudno uchwytnej melancholii – tęsknoty za minionymi czasami pierwszych smaków, zapachów i wzruszeń.

Podczas spotkania, przerywanego co chwilę oklaskami lub wybuchami śmiechu, raz jeszcze doszli do głosu autorzy pomieszczonych w tomie wspomnień – uzupełnianych na bieżąco przez słuchaczy. Liczne słowa wdzięczności otrzymała również pomysłodawczyni i redaktorka tomu, Alicja Szafrańska, prowadząca „przesłuchania” swoich współpracowników na oczach widzów, którzy następnie – zaopatrzeni w egzemplarze książki – ustawili się w długiej kolejce po autograf.